niedziela, 27 marca 2016

Rękawiczki w traktor

Bardzo przyjemny projekt. Rękawiczki udało mi się zrobić w dwa dni. Do wzoru na pewno wrócę przed zimą, gdy przyjdzie pora na zrobienie kilku par do przedszkola.
Kolor wybierał Gabi, który uwielbia kolor różowy.


niedziela, 20 marca 2016

Świat na żółto i niebiesko

"Chodź, pomaluj mój świat na żółto i niebiesko, niech na niebie stanie tęcza" słowa tej piosenki towarzyszą mi już od kilkunastu dni. Przez ostatni tydzień rozpieszczało nas słońce, ogrzewając po długiej zimie i przywracając wiarę w lepsze dni. Nawet do pracy chodziłam z uśmiechem na ustach, stawiając czoło wyzwaniom czekającym na mnie codziennie. Słoneczna pogoda to jednak nie jedyny powód mojego tak pozytywnego nastawienia. Zaraz, za ledwie kilka dni będziemy mieli Święta Wielkanocne i kilka dni wolnego. Przede mną zaledwie 1,5 dnia pracy a potem mogę się cieszyć tygodniem wolnego. Dodatkowo od samego początku marca kolor żółty towarzyszy mi w domu. Jak tylko pojawiły się narcyzy w sprzedaży, kupuje bez przerwy i ustawiam w pokojach. A co tam, wiosna w drodze. W ostatnim czasie pojawiło się także trochę ozdób wielkanocnych - króliczki przyleciały z mamą z Polski, zakupione przez moją kochaną siostrę. Jajka i inne drobne ozdoby to pozostałość po poprzednim roku. Pewnie po wtorkowej wyprawie do miasta pojawią się nowe dekoracje - zobaczymy co uda się znaleźć na wyprzedaży ;-).
Pisząc tego posta mogę delektować się zapachem ciętych narcyzów trąbkowych, które stoją przed mną, jako dekoracja stołu.


Natomiast na stole ciasto czekoladowe z orzechami włoskimi. Przepis tutaj.






niedziela, 13 marca 2016

Plany na kolejne miesiące

Postanowiłam zrobić listę projektów do wykonania w najbliższych miesiącach. Mam nadzieję, zrobienie takiej listy pomoże mi utrzymać porządek w projektach oraz domowym magazynie włóczek. W poprzednim roku zgromadziłam dość spory zapas włóczek na wyprzedażach. Niektóre z nich zostały zakupione do konkretnych projektów, niestety najmłodszy członek rodziny rośnie zdecydowanie za szybko i włóczka zakupiona dla niego, będzie wykorzystana na inne projekty.
Kolejnym postanowienie związane z listą - nie kupię nowych włóczek aż zaplanowane projekty będą wykonane, oraz że nowe projekty wędrują na koniec listy. Na dzień dzisiejszy mam tak, że jak zobaczę fajny projekt to od razu chciałabym go zrobić, więc pędzę do sklepu po włóczkę a potem leży to wszystko bardzo długo, bo zwyczajnie nie mam czasu.

Na drutach mam trzy projekty:

1. "Nancy"-kofte - rozpinany sweterek dla mnie


2. Tora - pannebånd - opaska dla siostrzenicy

źródło:  http://klompelompe.myshopify.com
3. Gulljenta-genser - sweterek dla siostrzenicy

źródło:  http://www.online-instagram.com/media/1005007224710854803_234086501

Plany przedstawiają się następująco:

1. Prinsesett z książki "STRIKK TIL SMÅROLLINGEN" dla Julka, włóczka już dawno zakupiona i całe szczęście że posiadam jej więcej, gdyż teraz muszę zrobić rozmiar większy.

źródło http://www.online-instagram.com/media/913202260523318156_1421661245

2. Puffeskjørt z książki "STRIKK TIL BARN" dla siostrzenicy, komplet do Gulljente-genser 

źródło: http://www.martehelgetun.no/butikken-min/materialpakker/barnehagebarn-1-6-aar/puffeskjoert/

3. Gullgutten-genser (z KLOMPELOMPE) dla Julka i Gabrysia

źródło http://www.imagala.com/post/1202176253789395656
4. Fana-kofte coś dla mnie, włóczka już czeka, jednak najpierw muszę skończyć Nancy.


5. KAMBUR z książki ISLANDS STRIKK, dla Julka i Gabrysia


6. FØRSKOLEGENSER z książki STRIKK TIL BARN


W książkach i katalogach zaznaczyłam jeszcze kilka innych projektów dla siebie lub chłopaków. Tak naprawdę to nie wiem, kiedy zdołam to wszystko wykonać.
Do tego planuje dodatkowo wykonać jeszcze skarpetki, rękawiczki i czapki dla większości rodziny.
Rok zapowiada się bardzo pracowicie.

piątek, 11 marca 2016

Pierwszy prezent gwiazdkowy

W tym roku postanowiłam kupować prezenty gwiazdkowe przez cały rok. Po prostu jak znajdę coś ciekawego albo odpowiadającego dla danej osoby to kupie daną rzecz. Pierwszy gwiazdkowy upominek został zakupiony podczas styczniowego urlopu na Teneryfie. Buszując po sklepach, znalazłam fajną kurtkę dla chrześniaka. W lutym zrobiłam do kurtki czapkę. Mam nadzieję, że chrześniak będzie zadowolony.


Czapka z jednej strony ma przedłużony ściągacz, aby lepiej leżała na głowie.
Czapka została wykonana z włóczki akrylowej, według wzoru własnego.