wtorek, 27 grudnia 2016

"Nancy" dla mamy

Wymarzony sweterek zaczęłam dziergać w styczniu 2016. Sweterek planowałam skończyć na swoje urodziny, zwłaszcza że początkowo praca nad sweterkiem szła dość sprawnie mimo dziergania tylko w wolnych chwilach i gdy nic innego nie było na drutach. Schody zaczęły się w kwietniu, gdy uzmysłowiłam sobie, że za nic na świecie nie dam rady skończyć NANCY do końca maja.


Robótka niestety poszła w odstawkę i wróciłam do niej dopiero w wakacje na urlopie. Po urlopie musiałam tylko wydziergać ściągacze i wiecie co - zabrakło mi włóczki. Włóczka była kupiona w 2014 na wyprzedaży końca partii koloru i nie było żadnych szans, aby dokupić identyczny kolor właśnie tej włóczki. Zdesperowana wybrałam się ze sweterkiem do mojego ulubionego sklepu z włóczkami po radę. Rozważałam dwie wersje zakończenia sprawy ze swetrem. Pierwszą opcja którą brałam pod uwagę to zszycie razem środka (który był przeznaczony do rozcięcia). Miałabym wtedy zwykły sweterek (może nie najładniejszy) Myślałam także aby zrobić ściągacz w innym kolorze. Ostatnia opcja, najbardziej drastyczna dotyczyła sprucia swetra i zrobienia go od nowa bez rozcięcia. W sklepie mój sweterek został uratowany, właścicielka znalazła identyczny kolor, o podobnej grubości innej firmy. W ten sposób mogłam dokończyć mój sweterek.
Po nerwowym rozcinaniu (robiłam to pierwszy raz według instrukcji znalezionych w Internecie), najstaranniejszym wykończeniu okazało się, że sweterek jest zdecydowanie za duży.



Sweterek w prezencie gwiazdkowym podarowałam mamie.



Sweterek został wykonany według wzoru  ”Nancy” kofte med rundt bærestykke z katalogu Tema 35 Norske Ikoner Voksen, Sandnes Garn. Do wykonania sweterka użyłam włóczki Silja superwash z Gjesdal Garn.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz