czwartek, 12 marca 2015

Brązowy sweter 1/2

Brązowy sweterek powstał 3 lata temu. Była to moja ostatnia pracy przed narodzinami Gabriela. Sweterek nie został ukończony, wymagał zszycia. Potem jednak  nie miałam serca do tej pracy i została ona schowana głęboko do włóczek. W ramach postanowień na Nowy Rok zdecydowałam sweterek skończyć. Po przymiarce na Julku okazało się, że sweterek jest strasznie niewymiarowy - krótki, szeroki i ma za długie rękawy. Szkoda mi się zrobiło, bo sweterek bardzo ładny. Dlatego postanowiłam go poprawić i wykonać w ramach 52 projekty w 52 tygodnie. Ciekawe czy uda mi się wydziergać sweterek w tydzień.



Dzień 1 - wtorek.
Sprułam poprzedni sweterek. Zaczęłam robić nowy, jednak po godzinie pracy i około 2,5 cm gotowej robótki zorientowałam się, że mam złe druty. Ponownie sprułam i zaczęłam od nowa.
Udało mi się zrobić aż 8 cm, w tym 2 razy robótka spadła mi z drutów i musiałam łapać uciekające oczka.

Dzień 2 - środa.
Dzisiaj pogoda nas rozpieszczała. Mieliśmy piękny wiosenny dzień, który spędziłam na ogródku.  Za druty złapałam dopiero wieczorem, gdy starszy oglądał bajki a młodszy był zajęty łapaniem swoich stóp oraz po położeniu obu spać. Udało mi się zrobić aż 14 cm.

Dzień 3 - czwartek.
Dzisiaj w trakcie bezsennej nocy rozszyfrowałam dlaczego sweterek był niewymiarowy. Po wnikliwym przeczytaniu wzoru okazało się, że nabrałam na robótkę zbyt dużą ilość oczek. Ja nabrałam początkową ilość oczek, ale ona była potrzebna do wyrobienia ściągacza we wzór warkocza w jasnym kolorze, natomiast przy przejściu do koloru właściwego sweterka ilość oczek miała być zmniejszona. I właśnie tą drugą ilością oczek powinnam się kierować, gdyż ja robiłam sweterek pomijając ściągacz. Co do długich rękawów, to zrobiłam je dłuższe, gdyż pewnie doszłam do wniosku, że kupię brakującą włóczkę, zrobię dolny warkocz i w ten sposób sweterek będzie pasował na większe dziecko.  A ja głupia go sprułam ;-)
Udało mi się skończyć przód i tył sweterka. Zszyłam go w ramionach, aby zrobić dekolt. Dodatkowo sprułam rękawy, które także były za długie i szerokie. Po koniec dnia miałam 7 cm robótki.

Dzień 4 - piątek.
Udało mi się dokończyć rękawy, ale nie miałam już ochoty go zszyć.

Dzień 5 - sobota
Skończyłam sweterek. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz