poniedziałek, 9 marca 2015

Wyprawka dla przedszkolaka

W domu mam dwóch małych przedszkolaków. No prawie, gdyż Julian rozpocznie swoją przygodę z przedszkolem dopiero w sierpniu. Będzie chodził do grupy najmniejszych dzieci - rocznych i dwuletnich. Natomiast Gabriel zostanie przeniesiony do starszaków, grupy 3 i 4 latków.
Norweskie przedszkole różni się bardzo od polskiego przedszkola. Tutaj dzieci spędzają dużo więcej czasu na dworze. Zaleceniem jest pobyt dziecka na dworze trwający minimum 2 godziny dziennie, bez względu na pogodę. Czyli deszcz, śnieg czy wiatr nie straszny jest tutejszym przedszkolakom. Oczywiście przy bardzo niesprzyjających warunkach atmosferycznych np. bardzo silny wiatr, temperatura poniżej 10 stopni pobyt dzieci na dworze nie jest priorytetem.
Przy tak częstym i długim pobycie na świeżym powietrzu bardzo ważne jest odpowiednie ubranie maluchów. Pięknie i modne lecz niewygodne stroje nie spełniają swojej funkcji. Najrozsądniej jest postawić na wygodę stroju biorąc pod uwagę porę roku. Okres wiosenno - letni nie sprawia problemów rodzicom, jednak jesień i zima w norweskim przedszkolu może być problemowa, zwłaszcza dla rodziców, którzy po raz pierwszy stykają się z tą instytucją.
Ogólnym zaleceniem jest ubieranie dziecka na tzw cebulkę, przy czym pierwszą warstwę stanowi bielizna termo, super albo najlepiej zimą bielizna wełniana. W tutejszych sklepach znajdziemy wiele firm, które oferują podkoszulki, kalesony czy body wykonane z wełny nie drapiącej, delikatnej i miękkiej. Wszystko zależy od zasobności naszego portfela. Drugą warstwę ubioru powinna być wykonana z polaru lub wełny. Tutaj mamy spore pole do popisu, gdyż asortyment w sklepach z odzieżą dziecięcą jest duży. Jednak nie raz ceny niektórych artykułów przyprawiają o zawrót głowy.
Ostatnim elementem ubioru jest dobrej jakości kombinezon. Najlepiej z jak największymi parametrami odnoście wodoodporności oraz przepuszczalności powietrza. Ceny dobrych kombinezonów potrafią być bardzo wysokie, niestety jest to ten element garderoby przedszkolaka na którym trudno oszczędzać pieniądze.
Jako, że Gabriel będzie teraz w grupie, która spędza dużo więcej czasu na dworze niż maluchy postanowiłam dobrze przygotować go do sezonu jesienno - zimowego. Od razu przyznaje, że powód finansowy odgrywa tutaj także dużą rolę. Trudno mi jest kupić wełniany sweter dla niego, w którym pochodzi jeden sezon za kilkaset norweskich koron, jeśli podobny sweter jestem w stanie wykonać sama. Dlatego przygotowałam listę rzeczy, które zamierzam wykonać dla niego przed rozpoczęciem nowego roku przedszkolnego.

Zaplanowałam:
  1. 2 - 3 pary ciepłych wełnianych skarpet
  2. 2 pary wełnianych rękawiczek z jednym palcem
  3. 2 komplety: spodnie i sweter
  4. cienka wełniana czapka typu kominiarka
  5. 1 - 2 dodatkowe czapki
  6. szalik
Ze skarpetkami, rękawiczkami czy czapkami nie będzie problemu, wyzwaniem będzie zrobienie dwóch kompletów. Wzory już wybrałam, muszę tylko zakupić wełnę i do pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz