Poniedziałek



Czas leci nieubłaganie szybko. Mimo, że każdy poniedziałek mam wolny to zawsze coś mi wypadnie do załatwienia i sprawy, które odkładam na poniedziałek tylko się kumulują lub odchodzą w zapomnienie. W poniedziałki chciałam pisać posty na blogi. To miał być dzień dla mnie samej, aby odpocząć od obowiązków dnia codziennego, skupić się na hobby. Uwierzcie mi, że przez ostatnich kilka tygodni nie miałam poniedziałku dla siebie. Zazwyczaj albo mamy gości, albo muszę załatwić coś związanego z dziećmi (kontrola u lekarza, bilans). Do tego dochodzą zaległe obowiązki domowe, zakupy i już 14. Szykuje obiad, odbieram dzieci z przedszkola i mamy wieczór.


Dzisiejszy dzień wcale nie jest lepszy. Ponad 30 minut odśnieżałam samochód, aby zawieść chłopców do przedszkola. Szybciej byłoby iść na nogach. Po powrocie, szybka kawa, wstawienie prania do pralki, oraz przełożenie wypranego do suszarki. Szybki przegląd spraw do załatwienia w domu i na mieście. Następnie można ruszać do akcji. Całe szczęście dzisiaj mogę "odpocząć" na mieście. Do odebrania mam zamówione książki w księgarni - uwielbiam internet oraz opcję :odbierz w sklepie:. Wybieram się także po włóczkę do TIRIL-genser, który zrobię dla siebie.






Komentarze

  1. Pieszo? Zimą? W Norwegii? Ja już u nas marznę, a temperatura jeszcze nie spadła poniżej zera. Widoki masz piękne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widok z okna jest rewelacyjny,zwladzcza w taki wyjatkowy dzien jak ten prezentowany na zdjeciach. Ja do przedszkola ide okolo 5 minut. Spacer z chlopcami moze trwac nawet 30. Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty