...już prawie gotowe.....

Luby zamówił skarpetki ze wzorem Menchester United ponad dwa lata temu. Obiecałam zrobić i odłożyłam sprawę na bok wykonując inne projekty. Przez ostatni rok marudził L. strasznie, pytając się kiedy wkońcu je dostanie. Postanowiłam zrobić je w prezencie gwiazdkowym. Całość dość trudno było mi utrzymać w tajemnicy, gdyż niewiele miałam czasu aby je zrobić. Dziergałam je głównie wieczorami, przy małej lampie nocnej podczas usypiania starszego syna, trochę w pracy podczas przerwy i w chwilach, gdy L. nie było w domu.
Jedną skarpetkę udało mi się zrobić w całości, druga była gotowa w połowie gdy pakowałam je w papier. Teraz bez ukrywania na spokojnie mogę dokończyć prezent.


Komentarze

  1. Jak to mówią - lepiej późno niż wcale. Skarpety świetne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda to prawda. Skarpety tak przypadły do gustu, że L. zamówił sweter dla siebie. I już marudzi, kiedy będzie gotowy.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. I wcale mu się nie dziwię :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty