środa, 15 lutego 2017

WDiC3: Trzy czapki i trzy książki

 Liczba trzy w roli głównej dzisiaj. To mój trzeci wpis w ramach Wspólnego czytania i dziergania.
Trzy książki oraz trzy czapki zawładnęły mną w tym tygodniu. Ale może po kolei.
Powinnam rozpocząć od pokazania postępów w wykonaniu swetra. Jednak jest tak jak myślałam. Po kilku rzędach entuzjastycznego robienia leży w kącie i ponownie straszy. Ok, przesadzam trochę, leży na stole, krześle czy komodzie i z wyrzutem spogląda koślawymi oczkami prawymi, pytając "a co ze mną". A no odstawiłam cię na boczny tor, bo jak w przybliżeniu policzyłam, że potrzebuję ponad 10 godzin aby wykonać robótkę do łączenia z rękawami, to mi ten entuzjazm opadł. Rękawy i przerobienie karczku ze wzorem, cięcie i wykonanie krawędzi to kolejne kilkanaście godzin. Jestem pod wrażeniem tych wszystkich "dziergających maszyn", które potrafią zrobić sweter w tydzień.
W każdym razie wracając do tematu, sweter powstaje bardzo powoli, staram się wykonać choć jedno okrążenie dziennie. Natomiast w ekspresowym tempie powstają czapki, które zamówił znajomy. Dwie już są gotowe, trzecia w trakcie.


Trzy to także liczba książek, które czytam w tym tygodniu. Z literaturą piękną jestem na bakier, jednak mogę się pochwalić kilkoma pozycjami akademickimi. Tydzień mija mi na zaplanowanym czytaniu literatury obowiązkowej i zbieraniem informacji do jednej z prac zaliczeniowych dotyczących czytania książek z dziećmi poniżej 3 roku życia w przedszkolu. Jakie warunki powinny zostać spełnione, aby najbardziej stymulować dziecko w rozwoju mowy? Moje rozważania muszę poprzeć literaturą fachową. Tak więc przeczytałam wskazane strony w Les mer nawiązujące do literacy event i literacy practice oraz Snow i Ninio siedmiu punktach występujących w trakcie głośnego czytania dla dzieci książek z obrazkami. Dodatkowo kilka stron z Barnelitteratur dotyczących rozmów z dzieckiem o książce lub czytanym/oglądanym tekście. Na sam koniec zostawiłam sobie cztery rozdziały z Barnas språkutvikling. Do tego kilka pozycji z czasopism. Teraz muszę to wszystko poskładać w sensowną całość i gotowe. Szkoda tylko, że pisanie prac zaliczeniowych nie jest tak szybkie jak robienie czapek.


Miłego dnia życzę.




4 komentarze:

  1. Niedawno byłam zmuszona do przeczytania kilku pozycji akademickich (o badaniach społecznych), tak więc wiem co czujesz :) Mam nadzieję, że znajdziesz także czas na sweter, bo zapowiada się całkiem ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sweterek niestety nie ma priorytetu wykonania. Na razie musze uwinac sie z dwoma zamowieniami na rekawiczki, gdyz trzecia czapke ukonczylam przed chwila. Potem wracam do ksiazek i sweterka. Mam zamiar nie zaczynac niczego innego, choc pewnie bedzie trudno dotrzymac slowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rób to na co masz ochotę. Jak dobrze czujesz się dziergając czapki, więc do przodu i bez oglądania się na sweter. A z tytułów przeczytanych pozycji wnioskuję, że masz podwójną korzyść, bo zaliczenie załatwisz i treść jest bardzo przydatna wszystkim. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawą pracę zaliczeniową piszesz. A na sweterek wygospodaruj godzinę dziennie i będzie skończony zanim wiosna przyjdzie.

    OdpowiedzUsuń